Liga Liero
2019-08-24 15:29:35 *
Witamy, Gość! Prosimy, zaloguj się, lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika i hasło.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: ««« 1 ... 15 16 [17]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Filmy  (Przeczytany 154839 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
publisher
Szeregowy
*

Reputacja: 3
Offline Offline

wiadomości: 27


Dr Lecter is watching you...


Zobacz profil
« Odpowiedz #240 : 2007-07-10 22:00:42 »

Miałem okazję zobaczyć "Shreka Trzeciego" ostatnio i powiem, że w porównaniu do poprzednich części nie był rewelacyjny jednak można było się pośmiać. Ewentualny "Shrek Czwarty" byłby już porażką nie tylko ze względu na zakończenie nowej części (nie zdradzam sami zobaczcie lub nie) ale przede wszystkim aluzje w "S3" chyba były troszkę brzydko powiedziawszy zerżnięte z poprzednich. Np. słynne "zainwestuj w tic-taci bo ci jedzie" zastąpiono "zainwestuj w gadki bo ci widać". Może film i fajny ale proponuję zastanowić się czy lepiej wydać cash na Shreka czy poczekać na Simpsonów.

Dużo lepsze wrażenia po "Szklanej Pułapce 4.0". Detektyw John jest stary, ale jary  Wink. Wciąż zachwycające efekty specjalne i co mile zaskakujące dużo ciekawsze i bardziej przemyślane dialogi niż w dotychczasowych częściach. Fragmentami film naiwny, jednak ostatecznie tylko pozytywne odczucia. Film dla koneserów, fanów, wielbicieli serii. Na marginesie w jedynce ratował wieżowiec, w dwójce lotnisko, potem miasto, a teraz całe Stany Zjednoczone. Co będzie w "Szklanej Pułapce 5.0" ? Smiley Warto wybrać się do kina.
Zapisane

Express
Gwardia
Pułkownik
*

Reputacja: 20
Offline Offline

wiadomości: 406


Kocham Liero!


Zobacz profil
« Odpowiedz #241 : 2007-07-13 11:09:40 »

Pułapki nie widziałem, ale co do Shreka:
Przede wszystkim - gatki, a nie gadki. Moim zdaniem to było trafne i oczywiście jak najbardziej celowe - natychmiast przywołuje klimat pierwszej części. To nie było proste zastąpienie, ale twórcze rozwinięcie jednego z najlepszych tekstów - spodziewałeś się takich słów w tym momencie filmu? Rzuca na kolana, jak dla mnie.

Film jest inny niż poprzednie, trochę przesłodzona gadka (nie gatka!) moralizatorska na końcu, ale coż, to w końcu amerykański film.
Ponieważ to trzecia część, to pewnych rzeczy można się już domyśleć, zanim zostaną powiedziane - bo styl dowcipu jest podobny. Sama fabuła - niespecjalnie zaskakująca, główny wątek przewidywalny. Ale jako zbiór gagów sprawdza się doskonale.

Co do kontynuacji - ponoć autorzy od razu przygotowali scenariusz na cztery części, zakładając, że kolejne powstaną, jeśli poprzednie się sprzedadzą.
Ponieważ styl się nie zmienia (więc fabuła specjalnie nie zaskoczy), to jako zbiór dowcipów można tą serię ciągnąć dowolnie długo bez wyraźnej obniżki poziomu. Tyle, że kiedyś w końcu sie znudzi.

Mimo tego proponuję pójść - moim zdaniem warto.
Zapisane
ChanibaL
Egzekutor
Generał
*

Reputacja: 49
Offline Offline

wiadomości: 1189


praktykujący psychopata


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #242 : 2007-09-25 04:00:21 »

Objerzałem właśnie “Sunshine”, warto zerknąć, zwłaszcza jeśli się lubiło “2001: A Space Odyssey”. Co prawda scenarzyści nie mogli się powstrzymać, przed wprowadzeniem jednej rzeczy co się w każdym szanującym się amerykańskim filmie musi się znaleść, ale nawet to nie popsuło ogólnego efektu. Sam pomysł też wydaje się przeciętny (wycieczka na słońce, żeby je bombą odpalić od nowa bo przygasa), ale dobre (i nie przesadne!) efekty specjalne, względna sensowność akcji i zachowania bohaterów, dobre aktorstwo, klimat desperackiej podróży i ogólnie świetne wykonanie wynagradzają pomysł który wydaje się jakby miał być kontynuacją niezwykle gniotowatego “The Core” (też bomba, ale tym razem do jądra ziemi)
Zapisane

rzehójom mówimy stanowcze rzehój!!1
xmpp://ChanibaL@jabberpl.org
Express
Gwardia
Pułkownik
*

Reputacja: 20
Offline Offline

wiadomości: 406


Kocham Liero!


Zobacz profil
« Odpowiedz #243 : 2007-09-25 07:41:27 »

Ta "jedna rzecz" to 'skopmy im tyłki', 'musimy trzymać się razem', czy 'to wolny kraj'?

A co do kontynuacji: niedawno obejrzałem Odyseję Kosmiczną 2010 (nie 2001). Choć do 2001 się nie umywa, to sens ma i można obejrzeć z przyjemnością. Monolit pozostaje nieznany, znów dzieją się różne dziwne rzeczy, pojawia się Bowman - czyli bohater '2001'. Tylko rozwiązanie kwestii HALa i jego 'buntu' mi się nie podobało - sprawa została wyjaśniona do końca i w zasadzie mało ciekawie.
Zapisane
ChanibaL
Egzekutor
Generał
*

Reputacja: 49
Offline Offline

wiadomości: 1189


praktykujący psychopata


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #244 : 2007-09-25 08:02:30 »

Aż tak źle z tą rzeczą na szczeście nie jest, zwłaszcza, że statek jest w sporej części made in China. Chodzi raczej o to, że nie mogło się obejść bez złego charakteru i przez pewien okres film zniża się do poziomu dość typowego horrorku/thrillera. Pierwsza połowa filmu gdy walczyli tylko z przeciwnościami losu była sensowniejsza.

A co do 2010 to 2001 było fajnie mroczniejsze. Ciekawe czy kiedykolwiek doczekają się realizacji pozostałe części, bo książki są.
Zapisane

rzehójom mówimy stanowcze rzehój!!1
xmpp://ChanibaL@jabberpl.org
Doman
Gwardia
Generał
*

Reputacja: 22
Offline Offline

wiadomości: 884


The truth is out here


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #245 : 2007-09-25 13:45:38 »

IMHO filmowe zakończenie 2010, takie bardziej niedomówione, było lepsze od książkowego. I w sumie lepiej, żeby pozostawić to jako dwuczęściową całość.
Zapisane

May the Schwarz be with you!
Strony: ««« 1 ... 15 16 [17]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2005, Simple Machines
TinyPortal 1.0 RC1 | © 2005-2010 BlocWeb