Liga Liero
2019-05-23 06:30:01 *
Witamy, Gość! Prosimy, zaloguj się, lub zarejestruj.

Zaloguj się podając nazwę użytkownika i hasło.
 
  Strona główna   Forum   Pomoc Szukaj Kalendarz Zaloguj się Rejestracja  
Strony: [1]   Do dołu
  Drukuj  
Autor Wątek: Z pamiętnika młodego robaka (Michał Mleczko)  (Przeczytany 6303 razy)
0 użytkowników i 1 Gość przeglądają ten wątek.
Greybrow
Egzekutor
Generał
*

Reputacja: 67
Offline Offline

wiadomości: 1587


Nothing but the rain


Zobacz profil WWW
« : 2006-03-31 19:48:54 »

Z pamiętnika młodego robaka (Michał Mleczko)

1 dzień mojego życia

"Dzisiaj walczyłem z pięcioma CPU. Nie mieli szans. Choć zbili się w kupkę i próbowali się bronić, to jeden celny strzał bazooką zabił dowódcę i rozgromił ich grupę. Wystrzelanie reszty ze snajperki z pobliskiego wzgórza to była tylko kwestia czasu."

4 dzień mojego życia

"Oj, dzisiaj było ciężko. Mój dowódca mało co nie zginął a ja razem z nim. Wpadliśmy w zasadzkę Złych z Północy. To niebezpieczni robacy. Trzeba być ostrożnym w z obcowaniu z nimi, albowiem wystarczy chwila nieuwagi aby dostać w plecy z miniguna i nigdy już nie dowiedzieć się, kto cię zabił. A więc, byliśmy na codziennym patrolu i nagle, po wejściu do schronu usłyszeliśmy strzały, wybuchy i krzyki. Zanim zdążyliśmy się obejrzeć cały nasz oddział zmiotło z powierzchni ziemi. Dzięki Wielkiemu Robakowi, że mnie ocalił!"

5 dzień mojego życia

"Dzisiaj, jako gladiator, zniszczyłem trzech wrogich robaków za pomocą bomb bananowych. Możliwe, że nie przystaje używać takich broni, ale chyba gladiatorzy mogą?
W dodatku ma ona piorunujący efekt działania i przy okazji robi duże dziury w ziemi. Nie wiem, jakim prawem niektórych Robaków z Północy musiałem dobijać jeszcze doomsdayem. Mają 1000% życia? Coś tu śmierdzi..."

7 dzień mojej smutnej robaczej egzystencji

"Mój dowódca czuje się coraz gorzej. Ja zresztą też. Ktoś musiał nas przeprogramować. W tej chwili każdy strzał z shotguna, nawet z daleka, jest dla nas trudny do przyjęcia. Robak to nie Chuck Norris... A zadania coraz trudniejsze. Ostatnia była operacja "Koło". Wroga dywizja robaków zajęła okrąg na środku naszego terenu, a my mieliśmy go odbić. Trudne zadanie, na szczęście mieliśmy rifle'a. Gdy tylko jakiś Robak z Północy wychylał swój oślizgły łeb, rozlegał się strzał i następne ciałko padało na kamienie. W końcu w środku został tylko Generał z Północy, mający złą sławę w naszych szeregach. Tutaj pomogły jednak nasze doskonałe oddziały grenadierów. W jednej chwili zarzuciły go granatami spomiędzy których mógł tylko machać spóźnioną białą flagą. Gdy odsunęliśmy się na bezpieczną odległość rozległ się huk wybuchu. Po powrocie do okręgu znaleźliśmy jednak tylko kartkę z jednym wyrazem "FRAJERZY" i wszystkie nasze granaty z zawleczkami. Huk pochodził z tego jednego, którego Generał użył, aby utorować sobie drogę. Ci grenadierzy to debile..."

13 dzień mojego życia

"Jesteśmy atakowani przez Złych Robaków z Północy. Wszyscy giną powoli z ran, głodu i przemęczenia. Nie wytrzymamy długo bez posiłków. Właśnie rozpoczął się szturm wrogich wojsk. Już trzeci w tym tygodniu. Cała ziemia trzęsie się od wybuchów big nuke'ów i mortarów. Mój oddział leży obok mnie. Jest wyczerpany ciągłą walką. My się już poddaliśmy... Nie mamy szans. Wróg przedarł się na teren bazy. Wszędzie są znienawidzeni Robacy z Północy! Musimy się ukrywać. Dowódca jest ze mną. Czuję się bezpieczny. Siedzimy w najdalszej jaskini. Ktoś strzela! .,,.,.d.o.,,s.,.,.t.a..a.,ł..,.e,,."



To już koniec historii bezimiennego robaka. Dowódca nie mógł zginąć. Był Graczem. Powołał za to do życia nowego bezimiennego robaka, który na pewno też kiedyś zginie. My także stwarzamy miliony takich wirtualnych postaci, którym później każemy iść za sobą wszędzie, nawet na śmierć...

Michał Mleczko
« Zmienione: 2006-04-02 21:26:01 przez Greybrow » Zapisane

mlr
Kapral
**

Reputacja: -2
Offline Offline

wiadomości: 83


Ich heisse Muggler! Ich bin Ubermansch!


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #1 : 2006-03-31 21:08:18 »

Cytuj
To niebezpieczni robacy
- niebezpieczne robaki
[edit]-by ChanibaL- poprawione[/edit]

Cytuj
ostrożnym z obcowaniem z nimi
- w obcowaniu z nimi
[edit]-by ChanibaL- poprawione[/edit]

Cytuj
Nie wytrzymamy długo bez posiłków.
- no tak, wszak giną z głodu Smiley
[edit]-by ChanibaL- było blisko, żebym z rozpędu też poprawił  Grin[/edit]


Fajne, gdyby nie te błędy byłoby jeszcze lepiej. Moje gratulacje.
Dzięki Wielkiemu Robakowi, że mnie ocalił!
« Zmienione: 2006-03-31 21:19:31 przez ChanibaL » Zapisane

Wino i kobiety wykoleją mądrych, a kto przylgnie do nierządnic, będzie bardziej bezwstydny; padnie łupem zgnilizny i robaków i zatraci się dusza zuchwała. (Syr, 19:2-3)
Greybrow
Egzekutor
Generał
*

Reputacja: 67
Offline Offline

wiadomości: 1587


Nothing but the rain


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #2 : 2006-04-02 10:03:37 »

mnie osobiśie podoba się zwrot "niebezpieczni robacy", dlatego go nie poprawiałem umieszczając. Coś jak luzak -> luzacy
Zapisane

Michał Mleczko
Kapral
**

Reputacja: 6
Offline Offline

wiadomości: 88


koniec odsiadki!


Zobacz profil
« Odpowiedz #3 : 2006-04-02 13:51:05 »

To dobrze, że ci się podobał, bo użyłem go specjalnie. Nie jestem analfabetą.
« Zmienione: 2006-04-02 21:26:17 przez Greybrow » Zapisane
Doman
Gwardia
Generał
*

Reputacja: 22
Offline Offline

wiadomości: 884


The truth is out here


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #4 : 2006-04-02 21:38:26 »

Końcówka -cy jest zarezerwowana dla rzeczowników męskoosobowych (właśnie luzacy, Polacy, chłopacy) a -ki dla niemęskoosobowych. Tymniemniej robacy można tu uznać za poprawne, jako, chmmm... , literacckie podkreślenie personifikacji robaka.
Zapisane

May the Schwarz be with you!
Greybrow
Egzekutor
Generał
*

Reputacja: 67
Offline Offline

wiadomości: 1587


Nothing but the rain


Zobacz profil WWW
« Odpowiedz #5 : 2006-04-02 21:44:16 »

W tekście jest jeszcze "trzech wrogich robaków" co już nikomu nie przeszkadzało, a z tej samej bajki jakby Smiley
Zmieniłem ponownie na wersję autora.
Zapisane

Bartek27
nowy
*

Reputacja: -1
Offline Offline

wiadomości: 2


Zobacz profil
« Odpowiedz #6 : 2007-08-26 18:50:17 »

Czepiacie się pisowni a  nawet nie napisaliście czy się podobało.
Zapisane
publisher
Szeregowy
*

Reputacja: 3
Offline Offline

wiadomości: 27


Dr Lecter is watching you...


Zobacz profil
« Odpowiedz #7 : 2007-08-26 19:01:14 »

Czego się mamy czepiać, chyba nie treści? Pytanie retoryczne. Chcemy żeby teksty pod względem pisowni były idealne. Są błędy to się je poprawia. Zresztą Michała Mleczko już dawno ktoś ogłosił nadwornym pisarzem Smiley Zwracaj na przyszłość uwagę przynajmniej na daty w poprzednim poście.
Zapisane

Strony: [1]   Do góry
  Drukuj  
 
Skocz do:  

Powered by SMF 1.1.15 | SMF © 2005, Simple Machines
TinyPortal 1.0 RC1 | © 2005-2010 BlocWeb