Filmy

Zaczęty przez Greybrow, 2001-11-11 23:31:43

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Greybrow

2003-05-20 15:44:30 #180 Ostatnia edycja: 2003-05-22 08:30:52 by Greybrow
Ooo, a kiedy będzie? To może poćwiczę jeszcze na ślimaku na 100% ;)
No i ostatni lot bym pooglądał jeszcze kilka razy, szczególnie pierwszą "walkę" ;)

Co do EMP, przemyślałem sprawę i myślę co następuje:
Nawet jakby wlecieli w sam środek tego wszystkiego i walnęli z EMP, to nic by z tego nie wynikło. Maszynki by się pojawiły nowe (te spoza zasięgu EMP) i by zrobiły mielonkę. A wiadomości by nie dostarczyli, więc dalej Zion byłby nieświadomy zagrożenia. A tak to przynajmniej istniała "jakaś" szansa.

Jaras

2003-05-21 17:55:11 #181 Ostatnia edycja: 2003-05-21 23:23:00 by [ALC-X].jaras.[PL]
rozumiem, że zakładasz, iż Zion wiadomość otrzymał.

bo tak twoje ostatnie zdanie wygląda, jak byś argumentował wyższość swojej tezy tym, że dostarczyli wiadomość do Syjonu, ale to pierdoły są. wg mnie, widząc taką ilość przeciwników, pierwsze co by mi przyszło do głowy, to "we're dead" i tak już by chyba pozostało. próbowałbym więc latać w kółko, by jak najdłużej się utrzymać przy życiu, co by kobitka dostarczyła (lub przynajmniej spróbowała dostarczyć) list i przyj*bać z EMP, bo z tego co było widać, to "urządzenie wiertnicze" było tam tylko jedno, więc wyeliminowanie go raczej znacznie opóźniło by marsz maszyn na Zion. wiem, że po obejrzeniu filmu całego ktoś mi zarzuci, iż wysnuwam takie teorie wiedząc, że i tak wszyscy zgninęli, ale wierz mi, pomyślałem o tym o wiele wcześniej podczas oglądania.

Greybrow

Skąd takie przypuszczenie? Wiadomości by niedostarczyli, bo niby jak mielonka ma mówić?
Raczej była szansa na to, że taką wiadomość dostarczą przez skrzynkę.
Coś jak to, że masz większe szanse na wygraną w totka, jeśli grasz.

Greybrow

Doublepost celowy
No bo zawsze istnieje przyczyna i skutek.
No czyli byłem w kinie przed chwilą i się mi podobało czasem. Chociaż walka z Agentami Smith troszkę się dłużyła.
i za często występowała "kłeska"
Jeszcze tak z 10 razy obejrzę i będzie ok.

Durbik

EQULIBRIUM. Najlepszy film SF jaki widziałem. Matriks wygląda przy nim jak BT-7 przy Tygrysie Królewskim. Cudowne walki, dobra fabuła, dobbre postaci (nie jak Neo, Morfeusz, czy Merowing)... Nic tylko oglądać. Z całego serca polecam.
Odwiedź wiz8.prv.pl, pierwszy polski fansite o Wizardry 8.

[VT] Patrys

To ja polecam "Requiem for a Dream".
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

Denethor

Argggggghhhhhhhh...
Requiem do snu zajefajni*te jest. Szczególnie muza...skrzypce i wogóle motywy ekstra. Historia lekko przygnębiająca (drugi i te sprawy), ale film godny polecenia

Biernath_John

Obejrzałem właśnie film The Scorpion King - taki action adventure conanopodobny. Miał niby być to film dla dzieci ale jak na mój gust to za dużo krwi tam leci...

Bardzo fajne walki, niezobowiązująca fabuła i mega postać bohatera - mięśnie się błyszczą, goła klata i pozy na tle księżyca - rasowe, rasowe. Film mi się podobał, byłem zaskoczony że coś co miało gniotem być oglądało się całkiem miło. 7/10 w/g mnie.

Jeśli nowy conan miałby tak wyglądać jak to, to ja bardzo chętnie.

Greybrow

A kto za miesiąc na Equilibrium do kina nie pójdzie ten buc

Ciekaw jestem jak jest zrobiony dźwięk w scenie w ciemnym pomieszczeniu. Skoro w kinie głośniki wkoło... to pewnie będzie wgniatać jeszcze bardziej :)

Biernath_John

Moim zdaniem equilibrium reprezentuje ten sam poziom co matrix 2 - niedorobiony, dziurawy, bardzo amerykański film z przerośniętym do przesady stylem, w którym treść się gdzieś gubi. Nie zapłaciłbym złotówki żeby do kina iść na to - za darmo bym poszedł chętnie. Niewątpliwą zaletą equilibrium jest to że nie ma tam morfeusza i reevesa i francuskiego barana i moniki b, ale to nie pomaga zbyt wiele.

[VT] Patrys

Wie ktoś może, jak się nazywa ten nowy film, co to niby dzieje się w feudalnej Japonii? Podpowiem, że kitajce tam grają, a nie Amerykanie. Chciałem obejrzeć toto, a jakoś w czerwcu chyba do kin wchodzi.
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

Biernath_John

The Last Samurai. Z tomem kruzem. Aż się boję.

[VT] Patrys

Napisałem, nie chodzi mi o to amerykańskie supergówno.
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

Jaras

Hero bodajrze.

[TV]Reddig

Odświeżę trochę temat, bo warto z dwóch powodów - pierwszy, to że może coś się ruszy w okolicy i jakiś minimalny odzew chociaż będzie, a drugi, że po prostu świetny film widziałem. "Za wszelką cenę". Zanim poszedłem, to szczerze mówiąc nic dobrego się nie spodziewałem - oskary nie robiły na mnie wrażenia, Hilary Swank nigdy nie lubiłem, a całość jako film o bokserach wydawało mi się potwornie przewidywalne.

Otóż przewidywalność, to ostatnia na świecie cecha, o jaką możnaby ten film posądzić. Świetny, wyważony, nieco powolny momentami (co wcale nie jest wadą), świetnie zagrany i równie mocny, jak Requiem for a Dream. Najlepszy film tego roku i jeden z lepszych filmów ostatniej dekady moim zdaniem. Jak ktoś nie chce iść zobaczyć, to jest buc. Jak ktoś sobie w divx ściągnie, to ma ode mnie dz*wka dotacje.
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles