Strach przy grach...

Zaczęty przez Jaras, 2002-01-21 00:07:06

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jaras

2002-01-23 18:08:31 #15 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
pistolet na te chałowe strzałki, zwany potocznie Speargun'em jest wyyyyyyyyyyyyyyyyyyypaaaaaaaaśną bronią snajperską. co prawda używanie go nie ma wiele wspólnego z honorową w przypadku predatorów walką wręcz, ale jest bardzo przydatny na trudniejsze misje, w których honor wpakowałby cię wprost do grobu.

Biernath_John

2002-02-13 19:22:36 #16 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Ja się swego czasu bałem grać w ALONE IN THE DARK i w BIOFORGE (uch tam był strasznie ponury klimat).

Ale nie zapomnę jak daaaaaawno temu grałem w Another World... na samym początku idzie się w prawo, depcze pijawki a tu wskakuje na ciebie to czarne bydle!!! Aaaargh strasznie zdygałem wtedy.

Czasem chwilowe zawały w Action Quake 2 jak gramy po LANie, zakradnie ci się ktoś w kapciach, podlezie na metr i wywali w plecy z handcannona... uch.

Jaras

2002-02-13 23:07:32 #17 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
pamiętaju bjofordża, ale bażo suabo, a w another world to ja już przy pijawkach wymiękałem hehe. ale co do ponurego klimatu, to ja bym się nawet kłócił, czy pomimo tego, że w AW nie ma jakiś zombiaków, krwi i jest bardziej kolorowy od AITD i BIO, to jednak bardziej się odczuwa zagubienie i samotność bohatera i klimat jest cięższy w AW.

wiraqcza

2002-02-15 11:48:34 #18 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
A cos takiego: pisze na forum, a za 5 min. zaczynam proobna mature z informatyki :D. Trzymajcie kciuki :)

[VT] EdgeCrusher

2002-02-15 14:47:38 #19 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Coż my rycerze nie boimy sie niczego... no ale jak gralem w srodku noc po ciemku w Undying to bylo wesolo... naprawde baaaardzo polecam. No i to byl jedyny raz... niestety :(

Pozdrawiam
EdgeCrusher Proud Member of The Vermis Templari, Memeber of the High Council Of Seven

Greybrow

2002-02-15 14:57:56 #20 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
No ja dwie takie chwile pamiętam:
1. Kumpel gra w Tomb Raidera, a ja mu kibicuje z za pleców.
Kolejne chwile mijają itp, wchodzi do jakiegoś kolejnego lochu, a tu z boku wyskakuje pieseczek, a my wyskoczyliśmy z krzeseł :)

2. Gram po raz tysiącpięćsetny w e1m1 w Q, ale z dopiero co kupionymi słuchawkami sony. Tym razem pieseczek z ciemnego zakamarka zaszczekał :)

[TV]Reddig

2002-02-15 16:38:05 #21 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Ja za to niemalo razy balem sie w Half-lifie... Ide ciemnym korytarzem, slysze odglosy potworow, tych malych, mam wlaczana latarke, ktora gowno daje, raptem... ojciec otwiera drzwi...
Ja z przerazeniem podskakuje na krzesle, odwracam sie, a tu slysze skrzekot, i jakis gwaltowny, oblesny ruch z monitora...

Te male kleszcze, moze i slabe byly, ale potrafily stracha narobic...

Poza halfem, to jeszcze, tak jak na wszystkich, zadzialal avp, Tyle ze 1, dwojka mi nie chodzi... ale to juz nie to co HL.
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles

[TV]Reddig

2002-02-15 16:39:48 #22 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Aha! no i jeszcze w kazdym 3d z klimatem, jak jest ciemno i cicho i raptem ze wszystkich stron wylatuja potworni wrogowie, to tez jest emocja... ja zawze wtedy strzelam na oslep, a wy? ;]
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles

Biernath_John

2002-02-15 16:49:33 #23 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
To może nie będzie o strachu ale muszę to opisać (co nie znaczy że propaguję offtopic :))
Grałem w True Combat na dość zatłoczonym serwerze Railbait, nieduża mapa, tryb Capture the Flag, po około 7-8 osób na team. Ja byłem w czerwonym teamie. Jest takie strategiczne ciasne przejście z zakamarkami, które odgradza tereny i 'bazy' obu drużyn i o sforsowanie tego korytarzyka toczy się 3/4 walki. Więc atakuję z dwoma kolesiami, ubezpieczając ich z tyłu. Poleciał wrogi granat, moi teammates zeszli od razu, ja przeżyłem, przywarłem do ściany, zabandażowałem się i postrzelałem trochę w ciemne przejście. Uzbrojony byłem w ruską strzelbę Saiga 12K, sam, za ścianą kilku niebieskich. Wtem słyszę (i widzę) granat, wylatuje z ciemnego przejścia i upada mi pod nogami. Zaciskam zęby i... błysk! To był flashbang (oślepiający). Biały ekran, nic nie widzę. Strzeliłem z biodra dwa razy na oślep (tyle mi amunicji zostało). Gdy powoli zeszło oślepienie, przede mną leżały zwłoki niebieskiego, który chciał mnie zgnoić po oślepieniu 8) Przyszły posiłki w postaci dwóch moich teammates, zaczailiśmy i wyleciał drugi granat - tym razem HE... BUM.

Jak mówiłem, przy teamplayu True Combat może się nie boję, ale bardzo przeżywam grę, aż mnie mięśnie bolą od 'stresu walki'.

Greybrow

2002-02-18 11:46:32 #24 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Oj widziałem to na żywo i tak to właśnie było. Po tym błysku myślałem, że BJ==trup, a tu trup leży pod nogami ;D

scorpio

2002-03-03 09:21:12 #25 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Ja jak pierwszy raz grałem w Doom ze 3 lata temu.
No wtedy to sie bałem wchodzić za kazdy kawałek ściany.
A jak mi taka morda wyskoczyła to czasami ze skrzesła spadałem.

Denethor

2002-03-03 09:45:51 #26 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Tom ja jak dostałem kompa miałem taką gre Myst niby nic strasznego ale przy rodzeństwie i zapalonym swiatle myślałem że zdechne

goku_kubas

2002-03-03 18:08:48 #27 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Strach przy grach??? hmmmmm...........Ja to mase adrenaliny we krwi miałem, kiedy w "Thief" grałem. To dopiero było przeżycie, skradasz sie od kąta do kąta, a przy każdym szmeże można dostać zawału   :) . A przy drudie misji to już kompletnie serce wysiadało :). Nie wiem, może to ja jestem taki wrażliwy, ale ta gra przynajmiej mnie mogła doprowadzić do stanu "trzeńśawki pod stołem" ;D.

[VT] Patrys

ja tak reagowalem we wszystkich Tenchu

ostatnio jedno co mnie przyprawia o zawal to informacje typu "wurmz! generuje krytyczny wyjatek"
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

De Talus

Nie wiem jak wy, ale ja srałem w gacie przy Wolfie 3D (oczywiście z ustawionym dźwiękiem na kartę muzyczną), gdy jakiś delikfent wyskoczył zza rogu z wesołym okrzykiem na ustach podskakiwałem z fotela.
* czasem się pojawie