Strach przy grach...

Zaczęty przez Jaras, 2002-01-21 00:07:06

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Jaras

jak grałem w wolfa to miałem chyba 10 lat, a to raczej inny rodzaj strachu niż dziewiętnastolatka. gówniarz to się wszystkiego boi, a kto to widział starego pryka co się dyga gry jakieś? a tu taki AvP2 i gacie pełne.

[TV]Reddig

2002-04-21 19:39:01 #31 Ostatnia edycja: 2002-04-22 15:54:09 by Reddig
Prawda, kampania Marins do AvP2 wymiata! Zwlaszcza na poczatku, przez dwie pierwsze misje nie ma ani jednego wroga, a dygalem sie wyjrzec zza jakiegokolwiek rogu... Lepsze to niz HL no niskiej gammie... Argh!

A Predator i Alien sa lowcami, wiec nie ma sie czego bac...

|Looooooooo! Natas! Jakie filozofoficzne koegzystencjonalne stfierdzenia... szokujesz mnie ;]
|
V
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles

natas

mnie najbardziej przeraza jak gram w zycie...lol

De Talus

Jaras: jak grałem w Wolfa to miałem 13 lat i to było jedno z pierwszych spotkan z grami FPP i to z dźwiękiem, z teraz mam 17 i bez niczego gram w różne ciekawe i straszne gierki, a AvP2 tylko widziałem - świetny klimacik
* czasem się pojawie

Jaras

no widzisz jaki z ciebie twardziel. toż to aż strach się bać 8).

[VT] Patrys

ojoj 4 lata temu grales w wolfa? ojojojoj... to quake juz dawno byl, nie wspominajac o 2 czesciach dooma, za zelazna brama, death mask i paru innych kultowych gierach FPP... ja bym umarl, 4 lata temu to juz mi sie duke przestawal podobac... btw: kiedy wyszlo MDK?

a stracha to ja mam teraz przy blade of darkness... giera ma ponad rok i engine graficzny TPP lepszy niz wszystkie przerobki quake 3... zasuwasz mrocznym korytarzem z pochadnia w lapie, a tu taki ladny cien sie rozciaaaaga na scianie i kazdy jeden (!) obiekt rzuca realistyczne cienie w zaleznosci od ruchomych (!) zrodel swiatla... wyobrazcie sobie pojedynek w czarnej jak noc komnacie, kiedy jesynym zrodlem swiatla jest... twoj przeciwnik - plonacy szkielet!
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

Liv3sMack

No... ja sie balem grac w AvsP:G, AvsP2 mi jusz mniej przeszkadzalo chociaz klimat byl swietny i az strach sie bac jak sie w to gra. Ale jeszcze pamietam dobrego Tomb Raidera ! Tu tesz bylo strasznie... ja mialem taki nawyk ze jak mi cos wyskoczylo ( wilk, niedzwiedz, ALIGATOR !!! czy RAPTOR !!! ) to kopalem nogami o biorko na ktorym stoi moj komputer. A ze moj pies ma legowisko pod biorkiem no to mial fajnie :::). Tomb Raider wymiatal, tak jak i AvsP:G no i Quake2 !

[SS]Crusher

Jak ja grałem w Wolfa miałem 4 lata:() strachu to tam było tyle co nic. oprucz chwili kiedy na ostatnich planchach wyskakiwała ta burdel baba i z dwóch miniganuw nawalała albo ten jakmutam... Furer jak ze swą rakietnicą wyskoczył...
Bardziej to ja się wtedy bałem na lewelu z Hitlerem tych księży na krzyrzach co strzelali jakimś bublem niż sam Adolf z czterema Minigunami ale tak naserjo to najbardziej się bałem takiej gry quakopodobnej... wtedy(jak miałem 4 lata) to przy intro bobka puszczałem.

mojim zdaniem więcej strachu jest w AvP1 Marinsem w pierwszym levelu nikogo prawie niema a ja za każdym zakrętem zbladzałem choć i tak niema umnie już czego zbladzać:)
Buck OFF!!!!
B4L
coza idiotyczne nicki, no jak bracia....

Liv3sMack

Nom... pierwszy level marines :) niesamowite bylo spotkanie z pierwszym obcym na tym levelu. Wjezdzalop sie winda poczym nic nie bylo widac w korytazu bo a)czerwone swiatlo zaslanialo b)para zaslaniala ekran :) i w tedy slychac bylo syczenie i PIZD... strzelasz gdzie popadnie. Jednak pierwszy level to jeszcze nic. Moim zdaniem prawdziwa jazda zaczynala sie w levelu drugim. Na poczatku bladzilo sie po bazie gdzie nikogo nie bylo i od czasu do czasu cos miglo na wykrywaczu ruchu. W pewnym momecie natrafialo sie na duze wejscie ( a w nim ciemnosc i to nie wiadomo czemu ). No oczywscie noktowizor na pysk i jazda. Potem sie wlanczalo generatory i cala stacja ozywala !!! to jest niesamowite. No w AvsP:G jeszcze przerazajace byly momenty gdy facehuger napadal z nienacka :) Moim zdaniem gierka wymiata !

scorpio

A ja dopiero wczoraj skombinowałem se AvP. 2 część mi nie pójdzie a w pierwszą jeszcze nie grałem więc nadrabiam strate. Klimacik ma niezły trzeba przyznać.

[TV]Reddig

Hehe, w AvP2 jest wypasnie, jak Ci wskoczy facehugger na glowe. Widoczek dostepny tylo w mulitplayerze, ale prawie sie zbeltalemjak zobaczylem ;]
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles

natas

strach...
ogolnie najwieksza dawke emocyj odnotowalem podczas gry w 'parasite eve' na pleju...
klimat sie nakreca nakreca nakrecaaaaaaaaaaaaaaaaaa
gierka jest w kosmos

Jaras

2002-04-29 21:24:17 #42 Ostatnia edycja: 2002-05-02 20:55:01 by Jaras
staaaaaaary - pamiętasz moment ucieczki na statku przed tym pieprzonym mitochondrium? łaaaaaaaa, goni mnieeeeeee!! ale cała gierka była wyruchana. co prawda męczyły trochę zbyt, moim zdaniem, brutalne przerywniki, pieprzyły trochę klimat, aczkolwiek resident sie przy tym chowa. jednak nic nie dorówna Silent Hill'owi i prawdopodobnie jego drugiej części tym bardziej. aaaaargh!

| chodziło mi o PE, o którym pisał szejten powyżej.
V

Liv3sMack

Jaras nie zrozumialem :( chodzilo Ci o AvsP 2 czy PTA ?

Jaras

czas ożywić ten temat, bo właśnie wróciłem z nocnej sesyji SILENT HILL. panooooooowie. wszystkie AVPki, (p)Residenty i inne ścierwa wymiękają przy tym. aż się boję kupować PS2, bo tam SH2 czeka, a nie kupić, to by była hańba. K*RWA - myśmy we 3 osoby grali, a i tak jeszcze gówno z dupy ścieram. mamoooooooo!!! jak zasnę, to przyjdź i zgaś u mnie światło!