jak zacząć C++?

Zaczęty przez Krymzon, 2002-02-26 17:37:54

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Krymzon

2002-02-26 17:37:54 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Skoro jest nowy board, to trzeba go jak najszybciej zarzucić jakimiś śmieciami :)

no więc tak: od czego najlepiej zacząć naukę C++? czy mam najpierw uczyć się C, czy lepiej od razu przejść do rzeczy?
::Fundaçao Internacional Capoeira Artes das Gerais::
-----|Gwardia Liero|----- Wurmz! Support Team (ściągnij Wurmz!)

Greybrow

2002-02-26 17:41:17 #1 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Masz iść do sklepu i sobie kupić "Symfonia C++" ;D

Krymzon

hmm jakąś książkę to mam (Księga Eksperta), ale mnie ciut odrzuca pierwszy rozdział. No, ale spróbuję się przemóc.

---------------
pisałem "Symfonia C++" Jerzy Grębosz
i tylko ta
bo spowoduje zrozumienie a nie niechęć...
::Fundaçao Internacional Capoeira Artes das Gerais::
-----|Gwardia Liero|----- Wurmz! Support Team (ściągnij Wurmz!)

Jaras

2002-02-26 18:37:00 #3 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:02 by 1598392800
ale wczoraj mi właśnie taki thread po głowie chodził. prorok jaki czy co?

wnioskuję, że jest to książka Helionu, które to wydawnictwo podobno ma najlepsze książki. jako że nie zdałem teraz semestru postanowiłem coś ze sobą zrobić i padło na szlif c++ i naukę html'a. korzystam z dobrodziejstw i-netu i bodajrze CDA, z którego to mam lekcje c++ - 45 lekcji w postaci plików tekstowych. nawet niezłe - mogę ci to wysłać.

aloysious

2002-02-26 19:04:32 #4 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Zdecydowanie "Symfonia C++", autor Jerzy Grebosz (Teraz Polska  ;) ) Naprawde swietna ksiazka. Nie pamietam, co dokladnie tam pisal autor we wstepie, ale jesli masz podstawowe obycie z jakims jezykiem (zmienne, petla, funkcja...) to na pewno zrozumiesz. Jesli nie - hmm, nie mam w tej chwili tej ksiazki a nie pamietam dokladnie poczatkowych rozdzialow...
W ksiazce najpierw sa omowione elementy jezyka C (ale bez potworkow w rodzaju wskaznikow na wskaznik na tablice wskaznikow funkcji - to raczej domena niewyzytych wykladowcow, aczkolwiek autor radzi, w jaki sposob sobie z tym radzic  :)), potem stopniowo zaglebiamy sie w swiat obiektow  :D

Co do tego, czy najpierw C, czy od razu C++...
Ciezko powiedziec.
Z jednej strony poznanie najpierw C, potem C++ czesto powoduje, ze przenosimy nawyki z programowania proceduralnego na obiekty i nie wykorzystujemy calego potencjalu OOP. Z drugiej strony ciezko czasem od razu myslec "obiektami"  ;)
Jesli poznales juz np. Pascala to moglbys isc tokiem proponowanym w "Symfonii++" - najpierw niezbędne elementy z C, potem już C++.
Jeśli to Twoj pierwszy jezyk programowania -  Bjarne Stroustup twierdzi, ze zaczecie nauki programowania od C++ jest dobrym pomyslem. No coz, jest jego autorem  ;D
Moze jeszcze ktos inny sie wypowie na ten temat

Jesli ktos szuka ksiazki do przestawienia sie z np. Pascala do samego C (ja mialem z tym problemy...) to mozna zainteresowac sie ksiazka Alana Neibauera "Języki C i C++".
Akurat C++ tam nie wiele i po przeczytaniu nie bedziesz pewnie do niej wracal, ale na poczatek jest niezla i jesli gdzies tam zobaczymy u kolegi czy w bibliotece to mozna sprobowac.

natas

2002-02-26 19:13:36 #5 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
hmmm
ja bym proponowal zaczac od ANSI C... znaczy moze nie tyle dokladnie poznawac co i jak tam dziala i ryc cala ksiazke Richiego na pamiec... po prostu same zasady, skladnia... Potem cos mocniejszego - symfonia? juz w c++...
Prawda taka, ze najlepiej sie od kogos uczyc, najlepiej w szkole, ale coz...

Greybrow

2002-02-26 19:39:06 #6 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
w szkole?
to tragedia jest...
Już drugi miesiąc tłukę a tu mi dzieci po zobaczeniu int x; po zapytaniu gdzie tu jest zmienna mówią "int"  >:(
Durbik może poświadczyć zresztą ;)

Durbik

2002-02-26 19:41:48 #7 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Świadczę. Takiego drugiego zbioru tępoli jak nasza szkoła (moja IIIb przoduje ze mną na czele) nie ma na świecie. Swięty by zwariował... Ja to tam jeszcze coś się kątem dowiem z tych lekcji, ale Greyowi nie zazdroszczę...
Odwiedź wiz8.prv.pl, pierwszy polski fansite o Wizardry 8.

[TV]Reddig

2002-02-26 19:59:37 #8 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
I ja potwierdze - na fakultecie mamy podobno od czterech lekcji C++, ale im dluzej sie go uczymy, tym czesciej gramy w Liero, lub robimy sobie zdjecia aparatem cyfrowym... W szkole to zadna nauka (chociaz HTMLa costam sie nauczylem, nie przecze, ale to bylo w innych warunkach, ktorych powrotow nie chce), lepiej sobie jakas ksiazeczke kupic. I taki mam plan na najblizsze miesiace.
Smierc... nie ma na co czekac... i tak umrzemy. Bubbles jest  urocza, nie? Gwardia uber alles

Durbik

Takiej osobie jak ja się nie da wytłumaczyć ścisłego przedmiotu... tym bardziej czegoś takiego jak język programowania...

1. Cały czas uważam że można było zrobic prostszą składnię do tego, to mnie odstręcza.
2. Po zrobieniu 1 przykładu, zwykle dobrze, zapominam o co w nim chodziło po 3 dniach. A notatki w zeszycie nic mi nie mówią.
3. Kurs na kompie jest niewygodny bardzo, a wydrukować go nie ma na czym, szkolna drukarka leży (chyba)  :-/
4. A w książce nie za bardzo kumam co stoi napisane... Mnie trzeba jak głupiemu, chwała Greyowi za to, że mu się to udaje. A nawet jak skumam książkę to dają tam tylko kilka zastosowań danej rzeczy. Może nawet nie to - ale w książce przekazuje się wiedzę a nie zastosowania.

Zostaje chyba tylko tak jak Patrys mówił - uczyć się na błędach, w praktyce...
Odwiedź wiz8.prv.pl, pierwszy polski fansite o Wizardry 8.

Jaras

2002-02-26 21:46:16 #10 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:02 by 1598392800
oj szejtenie - przemawiają przez Ciebie studia. zarówno na polibudzie jak i na uniwerku na pierwszym semestrze jest ansi. co prawda nie wskażę Ci różnic pomiędzy ansii c i c++, bo nie wiem, ale za ansi przemawia przenośność i chyba dlatego tak jest jak jest.


| taaaaaaa - idziesz do takiego maltza na konsultacje, a on Ci
| robi idiotele o jądrach, narki nie przestaje nawijac o monty
| pajtonie, a z kolei kruczek cie zwyzywa od kwiatków i
| robaczków. ładna mi nauka.
V

natas

2002-02-26 22:26:08 #11 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
tak, ale ansi(przynajmniej taka moja wiedza) jest w zasadzie podstawa...
wiesz jak liero:)))))
masz liero a potem rozne mody...
opanujesz ansi c to mozesz jechac dalej znacznie latwiej...
Przynajmniej jak dla mnie ansi to podstawa... moze taka wode z mozgu mi zrobili na studiach...
zdaje sobie sprawe, ze pisac cokolwiek bardziej skomplikowanegow ansi c to glupota i mija sie to z celem, chyba, ze chcesz progza odpalac raz pod winem, raz linuchem a raz dosem, ale sama skladnia, sam styl pisania...
ansi c jest dosc surowy i czesto nie przechodzi wiele rzeczy, ktore przechodza w kompilatorze c++, jesli wiec oanujesz w stopniu podstawowym pisanie w ansi to jest to bardzo dobra podstawa do nauki rozszerzenia c - c++...
takie jest moje zdanie... a ja najpierw robilem w c++ a potem dopiero w ansi...
co do szkoly - przykladem chociazby ja i jaras - musi sie chciec, bylismy z jarasem w grupie, w ktorej moglismy sie opieprzac wiec lazilismy do informatyka, zeby nam dawal cos trudnego... no i troche sie mieszalo...
sprawa wyglada tak, ze mozna sie nauczyc jak sie chce i samemu sie stara... ale to nie tylko informa - to samo biologia historia czy chemia...

Jaras

2002-02-27 09:05:36 #12 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
z mojego szlifu jak na razie wyniknął Konwerter systemówi liczbowych. można konwertować liczby z systemów między dwójkowym a szesnastkowym. ograniczeniem jest również wartość dziesiętna liczby do konwersji, ze względu na typ unsigned long, który ma zakres od 0 do trochę ponad 4.000.000.000.

co do tej elektronicznej wersji książki, którą posiadam - Adam MAJCZAK AD 1993/95 - C++ w 48 godzin! Wydanie II Poprawione i uzupełnione.

[VT] Patrys

2002-02-27 13:10:06 #13 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
dla mnie to najpierw Ritchie i podstawy jezyka C, potem MSDN do nauki programowania API windy

a najlepiej to nie czytac nic innego jak cudze programy - ja nigdy nie mialem zadnego podrecznika do programowania (no moze poza biblia assemblera), a uczylem sie na atari, potem amiga, a na koncu pecet (MSR crew powstal, jak bylem w 7 klasie)
Patrys
The High Council of Seven
Vermis Templari

natas

2002-02-27 15:35:11 #14 Ostatnia edycja: 1970-01-01 00:00:00 by 1016060400
Patrys ty to jestes w ogole jakis inny ;]
Nie, ale tak szczerze master ma racje, ze najlepiej uczyc sie nie tyle z ksiazki ile z gotowych programow...
Ja bedac gdzies w okolicach 6 czy 7 klasy zaczynalem tak z pascalem...
Ogranicza sie wiec to wszystko tak naprawde do ksiazki, w ktorej jest niewiele opisow i duzo programow przykladowych z krotkimi komentarzami... Ja sam zaczynam korzystac z knigi Kislewskiego... Zobaczymy...