Opera 9

Zaczęty przez Biernath_John, 2006-06-27 12:01:01

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Biernath_John

No i possałem operę 9 sobie z nudów. I okazuje się że słusznie. Oprócz tego że przestał mi działać flash i musiałem go again instalować, wszystko działa dobrze i nawet mi się nie wysypała jeszcze ani razu (poprzednia lubiła się sama zamykać).

Z nowych rzeczy zauważyłem:

- preview karty - przytrzymujesz kursor nad zakładką otwartej strony i po chwili pokazuje się ładny preview tego co na stronie jest
- customizable searches - nareszcie! Koniec z przerabianiem plików ini, teraz można sobie samemu (w prymitywny wręcz sposób dwoma kliknięciami) dodawać i usuwać search engines
- widżety - nowa pozycja w menu, takie programiki-wtyczki w stylu tam tetris, pogoda, klient bittorrenta (!), zegar itd, olewam to na razie bo Opera i tak już żre wystarczająco dużo ramu.

proszę sobie darować teksty 'ja tam wolę firefoxa/galeona/dowolną inną przeglądarkę', to jest temat dla fanów Opery ;)

Jerac

...wole Firefoxa ;]

Możesz podać dokładnie ile ramu ssie / jaką maszynę masz?
I can see what you see not, vision milky then eyes rot. When you turn they will be gone, whispering their hidden song.
Then you see what cannot be - shadows move where light should be. Out of darkness, out of mind.

Express

Te widżety to tragedia jest.
Jeszcze rozumiem jakieś tetrisy od bidy, ale zegarki na pulpit itd jako element przeglądarki to totalna porażka.
Po paru latach przerwy wziałem do ręki operę, ale nie wrócę do niej na stałe na pewno

barnex

Cytat: Express w 2006-06-27 12:29:07
Te widżety to tragedia jest.
Jeszcze rozumiem jakieś tetrisy od bidy, ale zegarki na pulpit itd jako element przeglądarki to totalna porażka.

Bo Opera to jest przeglądarka której się nie wyłącza. No, chyba że się cierpi na braki w ramie. Ale wtedy się dokupuje ram, żeby nie wyłączać :D No dobra, zegarek jest trochę śmieszny, ale w sumie co za różnica, czy jest widżetem przeglądarki, czy gnoma, czy wolnostojącym programem? Opera staje się po woli odrębnym systemem operacyjnym, jak emacs. Mi to szczerze mówiąc nie przeszkadza.

dziewiątki nie widziałem, i nie planuje instalować, dopóki nie będzie w portage. Oszczędzam palce. Poza tym moja 8.54 nigdy nie cierpiała na jakieś samozamykanie się, czy inne choroby (ale chyba trzy dni temu zaczęła.), więc jeżeli tak zostanie - nie widzę powodu do pośpiechu.
Uciekajmy do smolnetu

Chollix

Widżety są takim bajerem, wodotryskiem, do niczego się chyba nie przydają poza lansem.
Inne funkcje nowe naprawdę mi się podobają - podgląda karty pomocny as fuck, a możliwość dodawania nowych wyszukiwarek roxa jeszcze bardziej.
Ogólnie się cieszę, że ściągnąłem, mimo że problemy z flashem miałem też.

Doman

2006-06-27 18:45:20 #5 Ostatnia edycja: 2006-06-27 18:57:08 by Doman
Betę 9 testowałem na laptopie od kilku tygodni, ale jakichś drastycznych zmian nie zaobserwowałem. Co ciekawe dodawanie wyszukiwarek z menu kontekstowego przestało działać po zainstalowaniu wersji final. Poza tym na niektórych stronach po okresie bezruchu znika kursor myszki, co jest odrobinę irytujące. Tyle różnic widać na pierwszy rzut oka.

Aha, w tej chwili Opera zużywa mi 24,7 MB fizycznego RAM-u. WinXP / 512MB total
--- edit ---
na laptopie - od razu po włączeniu - brak otwartych stron - 20MB /Win2003 512MB
Linuksa sprawdzał nie będę, bo Opera się ewidenstnie z Ubuntu nie lubi więc nie uzywam.

BJ: Wyszukiwarki dało sie wyklikac poprzez preferencje już w ósemce
May the Schwarz be with you!

Express

Cytat: barnex w 2006-06-27 13:29:19
Bo Opera to jest przeglądarka której się nie wyłącza. No, chyba że się cierpi na braki w ramie. Ale wtedy się dokupuje ram, żeby nie wyłączać :D No dobra, zegarek jest trochę śmieszny, ale w sumie co za różnica, czy jest widżetem przeglądarki, czy gnoma, czy wolnostojącym programem? Opera staje się po woli odrębnym systemem operacyjnym, jak emacs. Mi to szczerze mówiąc nie przeszkadza.


Chyba żartujesz.
Jak to "się nie wyłącza"?
Każdą przeglądarkę się czasem wyłącza, komputer to nie tylko www i pochodne. Jeśłi miałbym trzymać włączoną operę dla zegarka, to by znaczyło, że coś ze mną nie tak. I dlatego JEST różnica, jeśli zegarek jest rysowany przez gDesklets a nie przez operę.
Do systemu operacyjnego jeszcze jej baaaaaardzo daleko. Nie wiem jak te widgety się pisze, ale jeśli chcesz OS, to weź raczej Mozillę - a właściwie Gecko (XulRunner)
I sorry, ale porównanie Opery do Emacsa pod tym kątem jest cieniutkie i absolutnie się nie broni.

---------------
Uwaga ogólna: Opery CZASEM używam, nie podoba mi się. Ma pewne zalety, doceniam je. Krytyka widgetów jest krytyką widgetó, a nie opery.

barnex

2006-06-27 20:56:30 #7 Ostatnia edycja: 2006-06-27 21:07:22 by barnex
Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Chyba żartujesz.
Jak to "się nie wyłącza"?
Każdą przeglądarkę się czasem wyłącza, komputer to nie tylko www i pochodne. Jeśłi miałbym trzymać włączoną operę dla zegarka, to by znaczyło, że coś ze mną nie tak. I dlatego JEST różnica, jeśli zegarek jest rysowany przez gDesklets a nie przez operę.

Tu akurat najmniej. Nie wiem, po co miałbym wyłączać operę, skoro mam dość ramu, żeby jej nie wyłączać. Nie wiem, co to są pochodne www - komputera używam też do gier (konkretnie dwóch - Enemy Territory i Xjump. Obie serdecznie polecam), słuchania muzyki (To jest pochodna www?), czatowania, korespondencji (te dwie chyba są pochodnymi www, o ile Cię rozumiem), p2p (tu bym miał wątpliwości), czy wreszie do pisania czegoś (Nieważne, czy to kod w VIMie, czy podanie w openoffice - nie widze powodu, żeby opera mi przeszkadzała...)

Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Do systemu operacyjnego jeszcze jej baaaaaardzo daleko. Nie wiem jak te widgety się pisze, ale jeśli chcesz OS, to weź raczej Mozillę - a właściwie Gecko (XulRunner)
I sorry, ale porównanie Opery do Emacsa pod tym kątem jest cieniutkie i absolutnie się nie broni.

Ach, bo to nie jest porównanie Opery do Emacsa, tylko porównanie Opery do Emacsa z punktu widzenia użytkownika VIMa  :devilish:. Gecko? Niby owszem, da się z tym wiele zrobić. Jednak zwróć uwagę, że to Opera jest jednocześnie klientem poczty, przeglądarką, klientem rss, newsów, IRC, a od dawna planuje rozciągnąć się na BitTorrenta. Notatki też można w niej robić. A użytkownicy mozzilli/FF (przynajmniej takie odnoszę wrażenie, nie korzystam z nich za dużo) ograniczają się do wygodniejszego przeglądania www. Gdyby narzędzia dostarczone mi w operze były wygodne, zadomowionego na stałe na pulpicie potrzebował bym jeszcze tylko jakiegoś gg/jabbera i czegoś do odtwarzania mp3 (wierzę, że opera się tym zainteresuje w przyszłości, chyba że zmienią kierunek rozwoju), oraz konsoli. To miałem na myśli mówiąc o odrębnym systetmie operacyjnym. Więc po co mi wtedy jakiś gnome do wyświetlania zegarka?

Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Uwaga ogólna: Opery CZASEM używam, nie podoba mi się. Ma pewne zalety, doceniam je. Krytyka widgetów jest krytyką widgetó, a nie opery.

Ale co też kolega. Ja to wszystko raczej z przymrużeniem oka. Nie zamierzam wyzywać Cię na pojedynek, bo obraziłeś moją ukochaną przeglądarkę, w której jestem ślepo zakochany (Bo zamierzam wyzwać Aceba, który bez argumentów stwierdził, że opera jest do kitu  :devilish:) . Zegarek jest pomysłem absurdalnym, ale wierzę, że mechanizm widżetów urodzi w swoim czasie coś przydatnego.
Uciekajmy do smolnetu

Biernath_John

Ja proszę o pisanie o operze 9 a nie o tym że tam w firefoxie mi się udało reklamę we fleszu zamknąć. Wydupcyłem te mesedże i będę wydupcał następne, więc trochę powagi.
Dla mnie opera to jedyna bezdyskusyjnie przeglądarka z tych co widziałem, z prostego powodu - błyskawicznie reaguje na moje polecenia. Obsługuję ją tylko i wyłącznie gestami myszy i jedno machnięcie i szszszt - gotowe jest wstecz/naprzód/stop czy cokolwiek innego. Nie mam cierpliwości do IE z super nakładkami, FF i innych mniej mainstreamowych rzeczy - tylko opera tak szybko nawiguje (pewnie dlatego też wpieprza tyle ramu, ale tym się nie przejmuję). Opera również odbiera moją pocztę (w sumie nie korzystam z poczty już od lat).
Co do O9 to nie znam wszystkich jej ficzersów, a korzystam z dwóch nowych - searches i previewu stron. Searches mnie ujęły szczególnie, olać że były podobno we wcześniejszych wersjach już.

Express

Cytat: barnex w 2006-06-27 20:56:30
Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Chyba żartujesz.
Jak to "się nie wyłącza"?
Każdą przeglądarkę się czasem wyłącza, komputer to nie tylko www i pochodne. Jeśłi miałbym trzymać włączoną operę dla zegarka, to by znaczyło, że coś ze mną nie tak. I dlatego JEST różnica, jeśli zegarek jest rysowany przez gDesklets a nie przez operę.

Tu akurat najmniej. Nie wiem, po co miałbym wyłączać operę, skoro mam dość ramu, żeby jej nie wyłączać. Nie wiem, co to są pochodne www - komputera używam też do gier (konkretnie dwóch - Enemy Territory i Xjump. Obie serdecznie polecam), słuchania muzyki (To jest pochodna www?), czatowania, korespondencji (te dwie chyba są pochodnymi www, o ile Cię rozumiem), p2p (tu bym miał wątpliwości), czy wreszie do pisania czegoś (Nieważne, czy to kod w VIMie, czy podanie w openoffice - nie widze powodu, żeby opera mi przeszkadzała...)
Pochodne - miałem na myśli różne RSSy, które niby są czymś innym, ale w przeglądarkach de facto są wyswietlane tak jak www. Parę innych przykładów by się pewnie też znalazło. Nie szukajmy definicji określenia "pochodne www" ok? :)
Cytat

Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Do systemu operacyjnego jeszcze jej baaaaaardzo daleko. Nie wiem jak te widgety się pisze, ale jeśli chcesz OS, to weź raczej Mozillę - a właściwie Gecko (XulRunner)
I sorry, ale porównanie Opery do Emacsa pod tym kątem jest cieniutkie i absolutnie się nie broni.

Ach, bo to nie jest porównanie Opery do Emacsa, tylko porównanie Opery do Emacsa z punktu widzenia użytkownika VIMa  :devilish:. Gecko? Niby owszem, da się z tym wiele zrobić. Jednak zwróć uwagę, że to Opera jest jednocześnie klientem poczty, przeglądarką, klientem rss, newsów, IRC, a od dawna planuje rozciągnąć się na BitTorrenta. Notatki też można w niej robić. A użytkownicy mozzilli/FF (przynajmniej takie odnoszę wrażenie, nie korzystam z nich za dużo) ograniczają się do wygodniejszego przeglądania www. Gdyby narzędzia dostarczone mi w operze były wygodne, zadomowionego na stałe na pulpicie potrzebował bym jeszcze tylko jakiegoś gg/jabbera i czegoś do odtwarzania mp3 (wierzę, że opera się tym zainteresuje w przyszłości, chyba że zmienią kierunek rozwoju), oraz konsoli. To miałem na myśli mówiąc o odrębnym systetmie operacyjnym. Więc po co mi wtedy jakiś gnome do wyświetlania zegarka?
Stwierdzenia, że Opera bardziej przypomina OS niż Gecko nie obronisz:
Tego szukałeś? http://www.songbirdnest.com/
Może tego? http://jabberzilla.jabberstudio.org/
Może coś innego sobie wybierzesz? http://www.mozdev.org/projects/active.html
Nawet pakiet biurowy ktoś kiedyś tworzył... VoIP też działa, gry, cuda-wianki
A to dlatego, że gecko to nie przeglądrka, ale środowisko programistyczne i pod tym względem Opera mu nie podskoczy.
dziś też _wiele_ z tych roszerzeń wymaga przeglądarki, ale to dlatego, żeby byle pierdółka nie ciągnęła za sobą kobylastego w porównaniu z nią środowiska.

[żeby się BJ nie denerwował :) ]. Tak długo, jak do odpalenia tych cudów będzie konieczne włączenie przglądarki, tak długo będą one bezużyteczne (z ponownym zastrzeżeniem: zagranie w tetrisa obrotowego - śmieszny jest - może być przerwą w pracy na parę minut - i to rozumiem). Gecko zbliża się  do stworzenia jądra, do którego przeglądarkę i inne będzie wpinać jako wtyczkę, tak jak dziś w systemie instaluje się javaVM i dzięki temu odpala soft. Kiedy opera będzie tak działać to jej widgety będą używalne.

Cytat
Cytat: Express w 2006-06-27 20:20:00
Uwaga ogólna: Opery CZASEM używam, nie podoba mi się. Ma pewne zalety, doceniam je. Krytyka widgetów jest krytyką widgetó, a nie opery.

Ale co też kolega. Ja to wszystko raczej z przymrużeniem oka. Nie zamierzam wyzywać Cię na pojedynek, bo obraziłeś moją ukochaną przeglądarkę, w której jestem ślepo zakochany (Bo zamierzam wyzwać Aceba, który bez argumentów stwierdził, że opera jest do kitu  :devilish:) . Zegarek jest pomysłem absurdalnym, ale wierzę, że mechanizm widżetów urodzi w swoim czasie coś przydatnego.

Może się urodzi. Podobno silnik Opery ma duży potencjał. Ale musi się zmienić filozofia podejścia do tych widgetów (odsyłam na techblog marcoosa w kwestii pisowni tego słowa :) - sam już zacząłem pisać raz-tak-raz-tak)
Jakiego cuda by nie napisać, jeśli jego działanie będzie zależało od tego, czy mam otwartą przeglądarkę to jest to moim zdaniem absurd.

BJ: do gestów jakoś w żadnym programie nie mogłem się przekonać. Kiedyś używałem, jak były na fali, ale krótko.
Ponieważ wiem, że w foksie zmienił/zmienia się sposób cofania/naprzodowania to chciałem porównać czasy. I ...opera 9 wysypała się na onecie. Wiem, że onet jest w gówniany sposób napisany, ale jednak...

Doman

Dla mnie gesty i wyszukiwanie z paska adresu to podstawa surfowania - przeglądarka, która tego nie obsługuje ma na starcie duży -. Te rzeczy strasznie uzależniają. Tymniemniej wyszukiwarkę FF ma wbydowaną, a gesty można doinstalować. No i wbudowany klient poczty to fajna sprawa. Jedno kliknięcie podczas przeglądania pozwala ocenić sytuację co to za mail, czy warto się dla niego odrywać, czy można go usunąć w wolnym czasie.
May the Schwarz be with you!

Biernath_John

Opera najszybciej reaguje na gesty, więc...

Biernath_John

omggggg opera 9 umie blokować te durne flesze! I inne dowolnie wybrane elementry strony!

Chollix


Biernath_John

Klikasz prawym na stronę i wybierasz 'zablokuj zawartość'. Otwiera się taki panel w którym możesz kliknąć z sziftem na element który ci się nie podoba i szszszszt - znika. Koniec kretyńskich wyskakujących fleszy i durnych śpiewających banerów na onecie.
(btw próbowałem scalić te dwie wiadomości wyżej ale coś niezbyt to zadziałało)