2019-12-11 13:20:06

Aktualności:

Podczas rejestracji niezbędny jest działający email!


Liero - kiedyś i dziś

Zaczęty przez Greybrow, 2005-04-15 07:23:17

0 użytkowników i 1 Gość przegląda ten wątek.

Greybrow

Liero - kiedyś i dziś (by Smoothguy)


Na pewno każdy się zgodzi, że kiedyś w Liero inaczej się grało niż dzisiaj. Może nie każdy będzie się zgadzał z przedstawionym tu przykładem (który w dużej części jest przykładem sporej części lierowców), ale na pewno w jakimś stopniu będzie zauważalne podobieństwo.

Na początku oczywiście grało się w zwykłe Liero 1.33 (nawet nie wiem czy Liero było przy wcześniejszych wersjach na tyle popularne, żeby grało w nie więcej niż 3 osoby). Oczywiście map: Random. Coponiektórzy tworzyli sobie własne mapy w "zaawansowanym" Levedit.exe. Odkrywalo się takie rzeczy jak kopanie (trzymanie klawisza w prawo i naciskanie w lewo albo na odwrót), etc. Oczywiście o bunnyhopach nikt wtedy nie wiedział, bo skąd mógł wiedzieć, skoro grało się na mapach z samym piaskiem. Myślę też, że jednak sporo osób chociaż raz zagrało na 0% reload. No bo w końcu taki typowy gracz, po odkryciu opcji reload, zastanawia się "A co by było gdybym to dał na 0%? LOL". Czyż nie? Oczywiście nie popieram tutaj takiej gry. Powiem tyle o 0% reload, że na pewno, jak się pierwszy raz na tym grało, to było śmiesznie, ale jednak szybko zauważało się, że do poważnej gry to się nie nadaje...

Co było potem? A no potem ludzie zaczęli tworzyć do Liero jakieś programiki, tzn. edytory do map, grafiki, broni, fizyki, etc. I tak oto dziś mamy Wormhole, lierokit, Lhacker, etc. Ci najbardziej zaawansowani gracze zaczęli tworzyć mapy bez piasku, zauważając, że wtedy Liero przypomina taki szybki deathmatch, a nie prawie turową, powolną gre w piachu. Z dnia na dzień coraz więcej osób przerzucało się na mapy bez piachu. Po drodze jakieś Greybrow'y (:D) odkryły bunnyhopy i także wszyscy nauczyli się z nich korzystać. No... ale zauważono, że skoro można zrobić własne bronie, i w ogóle praktycznie wszystko w grze zmienić, to czemu by nie stworzyć takiej konwersji Liero, że bronie by były wyważone, gra bardziej by pasowała do deathmatchu, etc. I tak oto nasz kochany Biernath_John stworzył LieroPro. :P Oczywiście nie każdy się na nie przerzucił - sporo ludzi woli zwykłe Liero od "lejmmode'a". Ponadto zaczęło powstawać 666 konwersji i 1337 map...

A gdzieś po drodze, nie wiem dokładnie gdzie, ludzie grający w Liero na całym świecie się zbaxali, stworzyli klany, etc., no i zaczęli przejeżdżać 100 km, żeby tylko zagrać w Liero. No ale... ileż można co chwile jeździć do siebie, żeby zagrać w Liero? Wiadomo - fajnie jest raz na jakiś czas tak zrobić. No ale jak siedzimy w deszczowy wieczór w chacie, bez kumpla od Lejro, bez pacha do netó, bez pieniędzy na pociąg do ziomków z klanu, to cóż zrobić? A no znalazło się paru programistów, a ci zaczęli tworzyć klony Liero po necie. I tak chyba jednym z pierwszych klonów zostało Wurmz! napisane w C++ przez naszego kochanego Patrysia. :P Długo ewoluowało, ale dziś jest w takim stadium, że co prawda menu nie ma (launcher to kQpa - nie liczy się), ale powstały konwersje Wurmz! I tak oto mamy: WurmzProFinal, WurmzProRevisited, Wurmz III Arena, SorWurmz, Project D, itd.
Tutaj także zasłużył się Jerrec, który nie wiadomo skąd bierze siłę, żeby robić tyle konwersji (wszystkie, poza w3a (Guth), są jego autorstwa). Więc po co nam pach do netó, skoro mamy Wurmz!? A no jednak by się przydał, bo są ludzie, którzy nie lubią Wurmz, bo mówią, że nie jest "lierowate". Może i mają trochę racji... Ale cóż poradzić? Możemy tylko krzyczeć: "POMURZZZ!111 NEI MAM PACHA!!11!11".

Tak... podsumowując, jak to wszystko wygląda na dziś. Więc grają jedni w Wurmz!, inni w LieroPro, inni w Liero 1.33, inni we wszystkie z tych trzech rzeczy, ale nikt na 0% rilołd. :P Grupka fanów Liero chyba się skruszyła. Ale to nie znaczy, że to koniec świata! Bo ci, którzy są dalej razem z nami, są bardzo przywiązani do Liero, grają w Wurmz!, chcą się spotykać pomimo różnych trudności i grać w Liero(Pro), etc. Więc choćby Patrys miał 25 godzin pracy na dobę, BJowi ni hója nie działał net, Greybrow zarywał noce, żeby naprawić strone Ligi, słońce spalało serwer Ligi, Jerrec wciąż siedział na modemie, to i tak Lejro dalej będzie miało odżut rzehój!

Smoothguy
2004.12.05 19:47:38

Harttmann

Kiedyś, gdzy kupiłem numer "Twojego Niezbędnika" , "odkryłem" na płytce jakąś gierkę. Nazywała się Liero. I z opisu wynikało, że może to być coś niezłego - jakieś Wormsy, tyle że nie turowe... W sumie - czemu by nie spróbować? No i się zaczęło. Na początku jakiś Greenball, a w opisie było napisane, że jest 40 broni! Ale z czasem się dalej "odkrywało" - a tu jakiś Super Szotgun, nazwa dobra... trzeba wziąć  8) . I wówczas nie liczyło się to, że komp "zasadzał"  cytrynkę w kamień... Ale było śmiesznie. Zwłaszcza wspomniane przez Ciebie przeładowywanie na 0%... I jeszcze przyspieszony czas... To było dopiero... :D

Obecnie jak się patrzy to Liero zaczyna wg mnie powoli tracić swój "sens" - a tu jakieś klany, nowe "odmiany", itd. To była (i jest) dla mnie tylko dobra gierka żeby umilić sobie chwilkę czasu jak się nie ma co robić... Albo jak młodszy kuzyn przyjedzie... I basta.

Jerac

Oj nie basta. Wszystkie moje studenckie okienka są wypełnione Liero (a konkretnie LieroPro, gdyż 1.33 jest niesamowicie ospałe). Pozatym ta gierka naprawde wciąga... :)
I can see what you see not, vision milky then eyes rot. When you turn they will be gone, whispering their hidden song.
Then you see what cannot be - shadows move where light should be. Out of darkness, out of mind.

Harttmann

Oczywiście że wciąga! Jednak na dłuższą metę komp zaczyna być denerwujący (lub inaczej - za prosty/głupi)...
Dla mnie jest to jedna z najlepszych gier (a na pewno najlepsza "gierka"  :D).

Jerac

Hm, jak grasz tylko z kompem to faktycznie. Wciągnij kogoś - dobre jest porównianie z wormsami... pozwala na zainteresowanie delikwenta, a jak już zagra to zazwyczaj przepadnie. I grajcie raczej w pro. Nie chodzi o to że 133 jest gorsze, jest po prostu mniej dynamiczne i moim zdaniem mniej nadaje się dla początkujących (dziwaczne zachowanie gausów, w sumie tylko kilka liczących się broni).

No i zawsze zostaje Gusanos/Wurmz! - jak masz dobre szybkie łącze to graj w Wurmz!, jak nieco gorsze to w Gusanos gdyż w W! będzie sloooooooow mooooooootioooooon....
I can see what you see not, vision milky then eyes rot. When you turn they will be gone, whispering their hidden song.
Then you see what cannot be - shadows move where light should be. Out of darkness, out of mind.

Harttmann

Oczywiście że znam urok gry z kimś innym... Problem jest w tym, że jednak ciężko tak z komś zagrać, bo nie każdy chce/może...
A mnie osobiście bardziej podoba się "zwykłe" Liero, po zastąpieniu kilku broni i dodaniu jakiegoś MODa gra się już O WIELE lepiej  ;D

Doman

Cytat: Harttmann w 2006-05-10 17:05:46
"zwykłe" Liero, po zastąpieniu kilku broni i dodaniu jakiegoś MODa gra się już O WIELE lepiej  ;D


Dokładnie o to chodzi w ProMode ;)
May the Schwarz be with you!

Jerac

2006-05-10 20:44:02 #7 Ostatnia edycja: 2006-05-10 22:36:55 by Doman
...a dalsze dyskusje odnośnie ProModa proszę w odpowiednim wątku.

----------------
Czyli np. tym.
I can see what you see not, vision milky then eyes rot. When you turn they will be gone, whispering their hidden song.
Then you see what cannot be - shadows move where light should be. Out of darkness, out of mind.

Aceb

2006-05-11 14:47:04 #8 Ostatnia edycja: 2006-05-11 18:51:05 by Jerac
no ale grunt ze gierka jest bardzo dobra  :devilish:  <robal_niebieski> <ogien> <chiquita> <robal_bialy> <apteczka> <paczka>

Użytkownik został już ostrzeżony.

Express

nooo. wreszcie znalazłem temat, gdzie mogę to napisać.
Z liero itp. nie miałem styczności ...długo.
Teraz przejrzałem forum, nieco poczytałem, ale obraz jest nadal nie całkiem jasny.

Klonów niegdyś było mnóstwo.
Moje ulubione Wurmzy niestety gryzą ziemię. Jednak nie jest to dirt i raczej się nie przegryzą na powierzchnię
Z tego co widzę to istnieje jedynie L1.35 i prawie martwe Gusanos, przy czym tylko G ma pacha do netó.
Może określenie "jedynie" w stosunku do 1.35 jest nie na miejscu - pobieżnie przetestowałem i jest fajne. Nijak się ma do paskudztwa zwanego LOSP, które było tak brzydkie, że aż nie grywalne - a z tego co zrozumiałem, 1.35 właśnie z lospa wyewoluowało?

Nie mylę się?
Mógłby ktoś, kto jest na bieżąco pokusić się o podsumowanie stanu lierowości?
Odnośnie grywalności, pacha, nasladownictwa oryginału i żywotności?
Bardziej szczegółowo: Co ciągnie openliero z liero.exe i takie tam?

Mam ochotę zagrać, ale muszę sobie przypomnieć, jak to się robiło :) - chcę wiedzieć, w co warto :)

Wesz

Z tego co się orientuję to LOSP przyczyniło się do powstania dużej części gusanos 0.9, ale chyba nie openliero. Open Liero samodzielny projekt, działający zupełnie inaczej w porównaniu do pozostałych klonów.

Anyway, jeżeli masz ochotę zagrać w stare, dobre (ta, dobre...) liero, to zadowolisz się open liero 1.35. Współpracuje z większością TC + ma kilka dodatkowych bajerów - ostatnio dodali nawet nagrywanie demek z meczów. Jeżeli masz jednak ochotę zagrać w coś świeżego, to polecam Gusanos Promode. Mod który zachowuje liero feel, jest szybki, wyważony, ma dobrego pacha do netó i milion ficzerów których brakowało w podstawowym gusanos 0.9c (menu, dobre bronie, dobre mapy, dobry netplej, bblablalba...:)). Więcej o tym projekcie znajdziesz w dziale Gusanos na forum or na stronie gusanos.liero.org.pl.


Express

qrde, no weż przestań. Gliptic podumał i zaczął od nowa?

PS: sądząc z tego jak piszesz - w creditsach do GP łatwo cię znajdę? :)

Wesz

2010-03-10 11:49:20 #12 Ostatnia edycja: 2010-03-10 12:10:24 by Wesz
Cytat: Express w 2010-03-10 11:06:45
PS: sądząc z tego jak piszesz - w creditsach do GP łatwo cię znajdę? :)


Tak, ale główny dev team Gusanos Promode to również Jerac i Guth + trochę głosu społeczności;p

Edit:
@Express: Łap filmik na zachętę - http://www.youtube.com/watch?v=6IQMw5LAzOM